Opowieść 32: Ciemne lustro

 

Credit: Fa Ming Shakya

Opowieść 32: Ciemne lustro

 

Drodzy Przyjaciele,
Żyjemy jak gdyby w pokoju oświetlonym w pełni słońcem Dharmy. Kiedy pozostajemy wierni Dharmie, to nawet, gdy przychodzi noc, krajobraz poza pokojem mimo wszystko pozostaje oświetlony „odbiciem pełni księżyca” Buddy. Jesteśmy w stanie widzieć wyraźnie czy to za dnia, czy to w nocy.

 

Jednakże, kiedy tylko zboczymy ze ścieżki Buddy, okazuje się, że ów promienny księżyc zniknął, a słońce Dharmy uległo zaćmieniu. Kiedy wyglądamy przez okno, świat jest pogrążony w mroku, a my nie widzimy już nic poza naszym mglistym odbiciem w szybie.

 

Żył kiedyś pewien handlarz żywnością, którego kochała rodzina, przyjaciele, a nawet klienci kupujący w jego sklepie, w szczególności sąsiedzi. Kiedy nastawały gorsze czasy, kupiec sprzedawał ubogim swoje towary po nieco niższej cenie, a jeżeli zdarzało się, że jakiś klient był kaleki, to pomagał mu nawet zanieść zakupy do domu. Poza tym, zawsze ofiarowywał jakąś sumę na szczytne cele, a także pozwalał na umieszczanie ogłoszeń o zaginionych kotach w oknie swojego sklepu.

 

Pewnego dnia jednak kupiec zaczął się zmieniać. Jego sympatia do ludzi osłabła. Stawał się coraz bardziej chciwy. Człowiek, któremu wcześniej pomógł, kupił sobie nowy samochód… lepszy, niż jego własny. Kupiec przestał zatem dawać upusty ubogim. Pieniądze, które dotychczas ofiarowywał na szczytne cele, zostały wydane w inny sposób, postanowił więc nie dawać już więcej datków. A kiedy w końcu jego własna kotka gdzieś zaginęła, inni sprzedawcy nie zgodzili się na umieszczenie ogłoszenia o zgubie w witrynach swoich sklepów. Kupiec zatem sam przykleił ogłoszenie w oknie własnego sklepu, oferując nagrodę za jej znalezienie. Kiedy jednak kotka się w końcu znalazła, to odmówił on wypłacenia nagrody, twierdząc, że to sam znalazca wcześniej tę kotkę ukradł. Problemy zaczęły się mnożyć. W Świecie Materialnym problemy zawsze się mnożą.

 

Handlarz nieustannie się bogacił, ale równocześnie stawał się coraz podlejszy. Był chciwy, dumny, zazdrosny i miał wszystkich w pogardzie. Jego sąsiedzi przestali go darzyć miłością. Więcej nawet – przechodzili na drugą stronę ulicy, kiedy go spotykali. On sam natomiast łamał sobie głowę nad przyczynami tego stanu rzeczy, a nie mogąc ich dociec postanowił zapytać kapłana. „Co jest ze mną nie tak, że wszyscy przestali mnie kochać?” zapytał.

 

Kapłan poprowadził go do okna. „Spójrz na zewnątrz i powiedz mi co widzisz.”
Kupiec opisał ulicę, park oraz przechodzących ludzi.

 

„A teraz”, powiedział kapłan, prowadząc go do lustra, „powiedz mi co widzisz.”

 

„Widzę tylko siebie”, odpowiedział kupiec.

 

Kapłan odpowiedział, “Różnica pomiędzy tymi dwiema szybami jest taka, że jedna jest czysta i przejrzysta, co pozwala ci widzieć świat na zewnątrz, kiedy przez nią patrzysz. Druga natomiast ma posrebrzaną taflę przyklejoną od tyłu… a w tym srebrze możesz ujrzeć jedynie siebie.”

Translated by Fa Yin